Stwórz własną stronę WWW
Najpiękniejsze wiersze
Rejestracja
Zaloguj się
Strona główna
Najwyżej oceniane wiersze
Forum
Użytkownicy
Regulamin
Moje konto
Warto przeczytać
Dodaj wpis
Płynę
Dodał:
Petron
2011-06-02 22:00
Płynę
Przez szary dzień przerywana kopuła zmarszczek sypie iskrami z rozwydrzonych korytarzy szkolnych. Znana wszystkim formuła mięknie i zwraca się w cień by tam obrócić się w przeszłe. Nieposkromione tony nocnej ciszy brzęczą jeszcze paroksyzmem niepowstrzymanego zawrotu głowy. Wszystkie twarze jak jedna nieznana i ta sama maska zapatrzona w nicość nieświadoma absurdu swojego istnienia. Niepoznany przyjaciel gubi rękę w bezdennej głupocie, gdy walczę o nieświadomość. Mowa niedopowiedzeń otwiera mury i ściany w niezrozumiałej twierdzy słów. Zagubiony w labiryncie prostoty szukam bocznych wyjść na krzywe ścieżki. Niepoznany świat bujnie kwitnie powtarzalnością i przewidywalnością. Nawet najostrzejszy skręt ma tylko dwie drogi. Każde trzecie wyjście jest już przetartą ścieżką i w gruncie rzeczy również jest tylko jednym z dwóch kierunków. śmierć igraszka zboczeńców i fanatyków kieruje istnienie w nicość wodospadu poprzez rzekę treści. Biegnę by nie utknąć na mieliźnie i jak kłoda nie dryfować potem na dno obojętności i wyczekiwania. Oksymoron udręki im więcej i mocniej uderzam rękoma tym wolniej wydaje się płynąć. Gdzie spoczywa ta niewykorzystana energia?! Może upłynęła w pozorach przy zmienionym prądzie? Może rozprysła się w złej ocenie i technice? Gdziekolwiek znalazła spokój nie pomaga mi teraz przepłynąć przez rzekę sztucznej zawiści, wybujałego błazeństwa.. wszystko poczęte w.. pewności?? czego?? czy ja nie widzę odpowiedzi, czy oni pytań?? Nie widzieć co się ma całe życie przed oczami czy może czegoś zaklepanego dla nielicznych nędzarzy beznadziei bądź tłumów wezbranych nadzieją?? Mozę wszystko to jest chorobą, patologicznym zmaganiem z nieistniejącym snem. Jeśli „tylko chory organizm zastanawia się nad sobą” to przetrwałem 10 lat ciężkich napadów i wciąż zmagam się z zmagam się z gorączką Myszkina nie czując już bólu tylko olbrzymie zmęczenie. Patrze więc w bezkształtna masę wypracowanych skrzywień i przywołując uśmiech wtapiam się w tłum.
Dodaj do:
Wykop
Facebook
Blip
Flaker
Śledzik
Odsłon: 80
Oceń:
0.0 (0 głosów)
Tagi:
wiersz
KOMENTARZE (0)
dodaj komentarz
PRZEGLĄDAJ
Najnowsze
Najpopularniejsze
Najwyżej oceniane
Najczęściej komentowane
KATEGORIA
Wszystkie
Miłosne
Przyjaźń
Pozytywnie nastrajające
Smutne
Na dobranoc
Na dzień dobry
Pory roku
Przyroda
Emocje
Konkurs
PODOBNE WPISY
Dodał:
stork5
2011-01-13 10:10
podwieczorek
skomentuj (0)
więcej
Dodał:
stork5
2011-01-01 13:28
w milczeniu
skomentuj (0)
więcej
Dodał:
Piotr Woźniak
2010-12-30 20:58
PROMETEUSZ
###
skomentuj (0)
więcej
Dodał:
stork5
2010-12-05 11:31
snem
skomentuj (0)
więcej
Dodał:
stork5
2010-11-20 13:50
191
skomentuj (0)
więcej
Strona główna
|
Najwyżej oceniane wiersze
|
Forum
|
Użytkownicy
|
Regulamin
|
Moje konto
|
Warto przeczytać
Reklama
©
streemo
2012
top^